^ Back to Top

Szukaj

Gościmy

Odwiedza nas 83 gości oraz 0 użytkowników.

Wizyta w Kleinmachnow koło Berlina - V.2012

Po obiedzie przydzielono nas do naszych nowych niemieckich rodzin i poznaliśmy kolegów i koleżanki, u których mieliśmy mieszkać. Później wspólnie z nimi przygotowywaliśmy prezenty na Dzień Matki, który w Niemczech obchodzony jest w drugą niedzielę maja. Ozdabialiśmy świece i kartki oraz wykonywaliśmy róże z serwetek. Po południu udaliśmy się do niemieckich rodzin. Dla niektórych były to najtrudniejsze chwile pobytu, ponieważ trzeba było pokonać barierę językowa, a tęsknotę za domem dawało się odczuć.
Na kolejny dzień zaplanowana była próba przed czwartkowym występem na Święcie Języków Obcych. Niemieckie dzieci ćwiczyły polskie piosenki, wyliczanki i zabawy ruchowe, a my piosenki po niemiecku. Następnie wzięliśmy udział w lekcji języka angielskiego, na której mogliśmy się wykazać jego znajomością. Natomiast na lekcji muzyki mieliśmy okazję zobaczyć, jak dzieci tańczą starodawny menuet oraz wymyślony przez siebie układ choreograficzny do tańca nowoczesnego. Po południu byliśmy na rowerowym torze przeszkód na szkolnym placu sportowym. W konkurencji można było zdobyć 50 punktów. Najlepiej wypadł z nas Bartek Stankiewicz, otrzymując 48 punktów oraz plecak jako nagrodę. Wszystkie dzieci biorące udział w konkurencjach dostały dyplomy i medale.
W środę czekał nas dzień pełen atrakcji podczas pobytu w Parku Filmowym w Babelsbergu. Byliśmy tam na 2 seansach w technice 4D oraz na zupełnej nowości: filmie XD, na którym mieliśmy wrażenie, że jesteśmy w samym środku gry komputerowej. Następnie wzięliśmy udział w show ze zwierzętami aktorami, w którym Julia Brzóz i Dawid Napierkowski zostali wytypowani do quizu wiedzy o zwierzętach. Jedną z konkurencji było np. rozpoznawanie zwierząt po dotyku. Innym bardzo ciekawym i zabawnym elementem było show w studiu telewizyjnym, albo trzymający w napięciu popis kaskaderów. Później byliśmy też w charakteryzatorni, gdzie Tomek Morgała "zdobył" ranę ciętą głowy i gdzie oglądaliśmy stroje i rekwizyty teatralne. Spacerowaliśmy również po Western City i miasteczku średniowiecznym, w którego zakamarkach czaiły się duchy i upiory. Na koniec każdy z nas samodzielnie, bez pomocy tłumacza, kupił wybrane przez siebie pamiątki. Po powrocie do Kleinmachnow spotkaliśmy się z kl. IV c na sali sportowej, wspólnie rozgrywając i bawiąc się w gry, do których reguły wymyślili niemieccy uczniowie.
W czwartek odbył się Dzień Języków Obcych. O godzinie 9.00 miał miejsce wspólny występ, na którym mogliśmy się zaprezentować przed szkołą ze swoim programem. Niemieckie dzieci śpiewały: "Stary niedźwiedź mocno śpi", "Nie chcę cię", Mój kask ma cztery rogi" i bawiły w polskie zabawy: "Pałka zapałka", "Jawor, jaworowi ludzie", "Wiewiórki z dziupli hop", a my przedstawiliśmy ludową piosenkę "Czerwone jabłuszko" oraz piosenkę z pokazywaniem "Guten Morgen", która bardzo się spodobała niemieckim uczniom. Następnym punktem programu Dnia Języków były 20 minutowe "stacje" na kilku lekcjach, powiązanych tematycznie, a odbywających się w języku angielskim i polskim. Na początku utrwalaliśmy słownictwo, które pojawiło się później podczas oglądania bajki "The Gruffallo". Na kolejnej lekcji odpowiadaliśmy na pytania dotyczące filmu, a na koniec rozwiązywaliśmy polskie i niemieckie rebusy. Po południu czekała na nas w szkole niespodzianka: zabawa w podchody w poszukiwaniu skarbu. Byliśmy podzieleni na grupy, otrzymaliśmy kartki z mapą miejscowości oraz instrukcjami po polsku (dla niemieckich dzieci) i po niemiecku (dla nas)z opisem drogi do skarbu. Po upływie ok. godziny wszystkie grupy wróciły ze znalezionymi "skarbami", które okazały się składnikami potrzebnymi do przygotowania wspólnego grilla. W zabawę tę zaangażowani byli też rodzice, którzy przechowywali "skarby" w piekarni, czy kwiaciarni.
Ostatni dzień to jeszcze jeden wspólny projekt. Ze zdjęć wykonanych podczas naszego pobytu mieliśmy wykonać fotocollage, jedną połowę my, drugą Niemcy. Jeden z plakatów wisi już na naszym szkolnym korytarzu, drugi znajduje się w szkole w Kleinmachnow. Najtrudniejszym momentem było pożegnanie z naszymi niemieckimi przyjaciółmi. Mimo ciężkich chwil na początku pobytu, związanych z tęsknotą za domem i barierami językowymi był to dla nas bardzo udany wyjazd. Przede wszystkim mogliśmy się przekonać jak ważna i potrzebna jest nauka języków obcych, do której teraz chętniej i pilniej będziemy się przykładać. Poza tym mieliśmy okazję choć odrobinę poznać kulturę naszych zachodnich sąsiadów.

opracowała mgr Ewelina Ignas

Wizyta w Kleinmachnow koło Berlina - V.2012